Źródłem tego fenomenu była wyjątkowo wysoka aktywność Słońca. Wyrzucone z niego naładowane cząstki dotarły w okolice Ziemi i weszły w interakcję z polem magnetycznym naszej planety, pobudzając głównie tlen i azot w atmosferze do świecenia.
Choć zorze polarne najczęściej obserwuje się w rejonach podbiegunowych, tym razem były one na tyle intensywne, że widoczne były znacznie dalej na południe – nawet w Austrii. Była to jedna z najsilniejszych zórz ostatnich 20 lat.
Zdjęcie zostało wykonane z terenu Łodzi, z okolic Retkini. Widoczny na fotografii blok mieszkalny doskonale obrazuje skalę zjawiska.
Materiał: mgr Joanna Ślot - doktorantka Szkoły Doktorskiej Nauk Ścisłych i Przyrodniczych UŁ
